• Wpisów: 375
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis: 55 dni temu, 12:47
  • Licznik odwiedzin: 9 171 / 2755 dni
 
emilydoll
 
emilydoll: Przeczytałam moje stare notki, te sprzed 5 miesięcy i nie mogę uwierzyć, że teraz jestem w tym miejscu. Tamte dni wydają się tak nierealne, nieprawdziwe. Przez tamten okres widziałam tylko ciemną drogę, która nie miała końca, zero perspektyw, brak nadziei. Nie mogę uwierzyć w to, że potrafiłam się jeszcze zakochać. Że wróciłam. Że jestem nawet szczęśliwsza niż kiedykolwiek. Pojawiła się jakaś taka świadomość tego czego chcę w życiu przez wszystkie te negatywne doświadczenia z Gtgówniakiem. Jestem sobą znowu i to takie piękne, że ktoś tak pragnie tą prawdziwą mnie. Pomimo tego, że na początku może było trochę ciężko bo ktoś mnie kiedyś tam popsuł. Ale Darek mnie tak powolutku naprawia, pokazuje mi codziennie ile jestem warta. Czuję się teraz taka szczęśliwa, że aż popłakałam się z tej radości. Dla mnie kupił bilet do samolotu, gdy tylko powiedziałam mu, że chciałabym żeby tu ze mną był w Chorwacji. Nawet się nie wahał. Pierwszy raz się kochaliśmy własnie w Chorwacji, w miejscu do którego mam tak ogromny sentyment. Nie mogę w to uwierzyć aż do teraz że to zrobiliśmy.  Czuję się przy nim taka bezpieczna... o nic się nie boję o nic, Jestem dla niego jedna jedyna i ufam mu w stu procentach. Spędziliśmy  fajne 10 dni w Chorwacji razem, moi rodzice go pokochali. Codziennie śniadanka razem, plaża.. spacery. Budziliśmy się obok siebie i zachwycał się tym jak wyglądam bez makijażu, spał przytulony do mnie całą noc, jarał się moim ciałem.. aż zapomniałam o wszystkich moich kompleksach.
Wszyscy go lubią. Tak się zgrał z moimi znajomymi, że przez pierwsze dni w Chorwacji gdy byłam, sam się z nimi spotykał. We wrześniu jeszcze lecimy na Gran Canarię z moimi kumplami. Jaram się, że tak bez problemu odnalazł się w naszej paczce. Będzie niesamowicie.
Nie wierzę, że ktoś dla mnie to zrobił. Po prostu wsiadł w samolot i przyleciał do mnie z dnia na dzień. Obiecał, że spełni wszystkie moje marzenia. W zimę lecimy do Australii, powiedział że jedyne czego chce to widzieć uśmiech na mojej twarzy.
Blakną wszystkie wspomnienia z Gt, wiem że nie są prawdziwe, z Darkiem tworzę nowe. Co prawda on i jego dziewczyna ohydna mnie prześladują często, ostatnio nawet dodał na swojego intstagrama identyczne zdjęcie z nią takie jak mam z Darkiem. Czarno białe, te same pozy i z tatuażami z henny, dokładnie takim samymi jak zrobiłam sobie i Darkowi. Wszędzie ich blokuje gdzie się da. Nie wiem jak ona się może na to godzić. Nic jej nie zrobiłam. Ciekawe w ogóle, okazało się że ona też jest ćpunką. Jestem taka szczęśliwa, że się od tego uwolniłam. Warto było przecierpieć by znaleźć się w tym miejscu co jestem teraz. Darek ciągle powtarza mi, że Gt to jakiś idiota że pozwolił mi odejść. Że nigdy nie poznał nikogo tak niezwykłego jak jaaa, że chce już mi się oświadczać haha. To jakiś sen i nie chcę się z niego budzić.
17 września robię tatuaż. Mały, subtelny i kobiecy, przypominający mi o mojej wrażliwości, której nigdy już nie chcę zgubić.
Jestem taka szczęśliwa, że to już koniec. Boże. Nie da się tego opisać. Wszystko co chciałam - odzyskałam. A przede wszystkim samą siebie.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego